środa, 5 listopada 2008

W wielkiej tajemnicy


W wielkiej tajemnicy przed dziadkami 5 listopada spotykamy się z ciocią Gosią Stępień i robimy sesję zdjęciową do kalendarza. Ale będziemy mieli czadowy prezent gwiazdkowy dla dziadków! Pomimo obaw mojej mamy, że się nie uda ze względu na moją mobilność - sesja jest super. Jestem zachwycony. Rodzice na wszystko mi pozwalają - jem zatem mąkę, tiramisu ze zdjęcia urodzinowego na luty, cukinię i inne warzywa. Potem wszystko zwracam. Sikam też cioci Gosi na tła (nie raz), bo część zdjęć jest rozbieranych. Druga część sesji odbywa się w parku, ponieważ jest piękna, jesienna pogoda. Zresztą sami zobaczcie!
Byłbym zapomniał - w czasie sesji odkrywam, że mam siurka:)