wtorek, 29 kwietnia 2008

Jaś Wędrowniczek


Oj nie lubię ja jazdy samochodem. Nie znoszę być przypięty do fotelika, krępuje to moje ruchy i jest mi maksymalnie niewygodnie. Tata jednak nie znosi kiedy jeżdżę w gondoli i mama postanowiła przyzwyczajać mnie do siedzenia w tym ustrojstwie. Nie lubię jej za to, oj nie lubię. Okazuję to marudząc, jęcząc, wierzgając nogami, itp. Jedziemy jednak niebawem do Grotnik i w ramach wielkich przygotowań do wyjazdu dałem się sfotografować udając, że dobrze się bawię:)

niedziela, 27 kwietnia 2008

Pępkowe


Hurrra! Minęło już wprawdzie kilka tygodni od mojego pojawienia się na tym ziemskim padole, ale imprezy na tę cześć jeszcze nie było. Pępkowe z udziałem cioci Natalii i Madzi oraz wujka Jasia i Maćka odbyło się 25 kwietnia. Zasnąłem u taty na rękach zanim jeszcze zaczęło się na dobre to imprezowanie, z kolei tatuś zasnął przy stole - nawet zresztą parokrotnie... Docelowo, już po imprezie zasnął w tej samej pozycji co ja - z rękami do góry.


poniedziałek, 14 kwietnia 2008

Moja pierwsza profesjonalna sesja zdjęciowa


Mam 6 tygodni i około tysiąca zdjęć na dysku. Rodzice zwariowali na moim punkcie. Do tego 12 kwietnia przyjechała pani fotograf - Gosia Stępień - zrobić mi parę profesjonalnych fotek. Rodzice zamówili też fotoksiążkę. Wszystko wyszło moim zdaniem całkiem nieźle, chociaż muszę przyznać, że praca modela jest wyczerpująca. Pozowałem parę godzin i mam dość, co powyżej wskazuję odpowiednim paluszkiem.