
Zaraz po porodzie przystawiono mnie do piersi i to było miodzio. W tym czasie tata robił mi mnóstwo zdjęć, wysyłał mmsy do wszystkich i oddzwaniał na wszystkie telefony, które dzwoniły do nas przez cały poród. Ciocia Madzia nie mogąc dodzwonić się na komórkę dzwoniła nawet na porodówkę:)
A po południu poznałem moją babcię Irenę!
Pierwsze fotka została zrobiona komórką przez mojego tatę 10 minut po porodzie i obiegła świat:) Wyglądam kosmicznie!
Na drugim zdjęciu pierwszy raz ssię cycusia mojej zmęczonej porodem mamy.
