czwartek, 28 lutego 2008

Tuż po porodzie


Zaraz po porodzie przystawiono mnie do piersi i to było miodzio. W tym czasie tata robił mi mnóstwo zdjęć, wysyłał mmsy do wszystkich i oddzwaniał na wszystkie telefony, które dzwoniły do nas przez cały poród. Ciocia Madzia nie mogąc dodzwonić się na komórkę dzwoniła nawet na porodówkę:)
A po południu poznałem moją babcię Irenę!

Pierwsze fotka została zrobiona komórką przez mojego tatę 10 minut po porodzie i obiegła świat:) Wyglądam kosmicznie!
Na drugim zdjęciu pierwszy raz ssię cycusia mojej zmęczonej porodem mamy.


28 luty 2008 - dzień w którym przyszedłem na świat


A było tak... Mama od kilku dni czuła, że coś się święci. 22 lutego w piątek po raz pierwszy pojechaliśmy na izbę przyjęć na Chałubińskiego we Wrocławiu. Nie chcieli nas. Odesłali do domu. Ponownie odesłali nas do domu w sobotę. Ale mama miała dobre przeczucie....Kilka dni wcześniej wykopałem sobie dziurkę w brzuszku, bo tak mi się do Was spieszyło. Odkryła to w poniedziałek nasza pani doktor i natychmiast wysłała nas do szpitala.
Urodziłem się w czwartek 28 lutego 2008 roku o godzinie 13:55. Ważyłem dokładnie 2750 g, a mierzyłem 51 cm (waga identyko jak mój tata). Rodzice byli dzielni. Urodzili mnie razem w sali do porodów rodzinnych. Tata puszczał mamie czeskie radio i przy tych piosnkach jakoś wszystko łatwiej poszło. Mama w połowie porodu chciała wprawdzie zrezygnować, ale jakoś się udało dotrwać do końca. Oboje są zgodni, że był to jeden z najpiękniejszych dni w ich życiu.

No i urodziłem się. Mam dosyć kosmiczny wygląd i z twarzy jestem podobny zupełnie do nikogo. Z rożka wystają mi tylko oczy, wielkie jak studnie, patrzące zakochanym wzrokiem na karmiącą mnie mamę. Aha, jestem cały owłosiony:)!

sobota, 16 lutego 2008

W brzuszku


W brzuszku u mamy było mi super. Ciepło, przyjemnie, stały dopływ jedzenia (nie trzeba było nawet płakać), blisko mamy i jej bijącego serca. Ale spieszno mi było poznać Was wszystkich. Dlatego też już od piątego miesiąca moja mama miała skurcze i musiała się oszczędzać.
A tak wyglądała w ostatnim miesiącu ciąży. Powyższe zdjęcie zostało zrobione w ramach prezentu urodzinowego od taty - sesji brzuszkowej. Mama była zachwycona pomysłem taty.