Moja mama uwielbia to zdjęcie, jej mama, czyli moja babcia Ula, również za nim przepada. Obie twierdzą, że stanowi ono kwintesencję szczęśliwego macierzyństwa. A chodzi o mój uśmiech, który sprezentowałem mamie pewnego popołudnia, po tym jak poczęstowała mnie mleczkiem. Po raz pierwszy zupełnie świadomie okazałem jaki jestem szczęśliwy i wdzięczny za to, że ją mam, że mnie tak kocha i karmi jakże pysznym cycusiem. Śmiałem się tak ładnie dobrych parę minut, a tata pstrykał nam fotki, które moja mama będzie oglądała do końca swoich dni, za każdym razem jeszcze bardziej wzruszona.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz