Stało się, w Sylwestra zrobiłem swoją pierwszą w życiu qpkę prosto do nocniczka! Rodzice bardzo się cieszyli, bo to oznacza, że może nie będzie mnie to kosztowało tyle wysiłku co zwykle.
Sylwestra spędzamy bardzo spokojnie. Po południu wybieramy się do Grzybowa, najpierw robimy sobie spacer wzdłuż morza (jest bardzo zimno, nie podoba mi się i mocno płaczę), a następnie idziemy na imprezę urodzinową do Laury. Zasypiam w taksówce i śpię w domku jeszcze dwie godziny. Noc Sylwestrową przesypiam całkiem ładnie, w każdym razie nie budzą mnie żadne fajerwerki. Śpię w najlepsze, a nade mną słyszę rozmowę rodziców, którzy postanowili ze mną spędzić tę noc (co bym się nie wystraszył huku petard).
Sylwestra spędzamy bardzo spokojnie. Po południu wybieramy się do Grzybowa, najpierw robimy sobie spacer wzdłuż morza (jest bardzo zimno, nie podoba mi się i mocno płaczę), a następnie idziemy na imprezę urodzinową do Laury. Zasypiam w taksówce i śpię w domku jeszcze dwie godziny. Noc Sylwestrową przesypiam całkiem ładnie, w każdym razie nie budzą mnie żadne fajerwerki. Śpię w najlepsze, a nade mną słyszę rozmowę rodziców, którzy postanowili ze mną spędzić tę noc (co bym się nie wystraszył huku petard).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz