poniedziałek, 26 stycznia 2009

Pierwsza krew

Nadejszla wiekopomna chwila, 26 stycznia polała się pierwsza krew. Właziłem po schodach na górę (to ostatnio moje ulubione zajęcie) i minąłem się ze schodem, uderzyłem dziąsełkami w stopień i polała się krew. Płakusiałem mocno. Niestety, im jestem sprawniejszy tym więcej niebezpieczeństw na mnie czyha, ku wielkiej trwodze moich rodziców!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz