poniedziałek, 2 lutego 2009

Na saneczkach


Była piękna pogoda. Tata i dziadek Józio wzieli mnie na sanki. Najpierw ulepiliśmy bałwana (mojego pierwszego w życiu bałwanka), a następnie śmigaliśmy na saniach po okolicy. Tak mi się podobało, że zasnąłem:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz