czwartek, 5 lutego 2009

Mam 11 miesięcy


Jestem słodki. Potrafię dużo nowych, fajnych rzeczy. Stoję już całkiem stabilnie przy meblach, czasem jak się zapomnę to nawet bez trzymanki. Odkrywam również, że można się wspinać - podstawiam sobie zatem kosz na pranie i wchodzę na komodę w moim pokoju, wspinaczka po kanapie na ściankę gk również nie jest dla mnie specjalnym problemem.
Zacząłem również odkrywać różne ciekawostki otaczającego mnie świata. Wychodząc na klatkę schodową zawsze coś głośno opowiadam, bo na klatce jakoś inaczej słychać! Bardzo lubię chodzić po schodach. Czasem jak mi się nudzi mama zabiera mnie do naszej sąsiadki, pani Marii - tam biegam po całym mieszkaniu i pokazuję na światełko, żeby mi włączyli, ponieważ bardzo lubię się gapić centralnie w żarówkę. Lubię też stać na oknie i oglądać świat liżąc szybę (mniej wtedy bolą mnie dziąsełka). Z zabawek lubię samochodziki, piłeczkę i książeczki. Nauczyłem się wkładać paluszek do lejka, robić paluszkiem ET z ciocią Natalią i dawać całuski jak mnie ktoś ładnie poprosi.
Zaliczam coraz groźniejsze upadki prosto na głowę. Pierwszy taki zdarzył się w domu, drugi jak byliśmy z rodzicami w odwiedzinach u cioci Karoliny. Dostałem dużą piłę, zacząłem się na niej bujać i odpadłem do tyłu. U cioci Karoliny to się jeszcze poparzyłem, bo chciałem dotknąć halogenka...buu:(
Mam też dwa nowe ząbki - górne jedynki. Pierwszy wyrżnął się 11 lutego, drugi 26... Ciężko mi to idzie, boli i jestem marudny oraz słabo śpię - ale do tego to chyba moja mama zdążyła się już przyzwyczaić - ale się zdziwi, kiedy prześpię noc...pewnie pomyśli, że jestem chory.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz