30 lipca zjadam pierwszą zupkę jarzynową ze słoiczka. Wszystko zwracam. Następnego dnia zupę przygotowuje mi babcia Irena, niestety nie przepadam za wszystkim co zmakuje inaczej niż cycuś.
Mama, żona, od niedawna emigrantka, od niedawna bezrobotna, od zawsze poszukująca ciekawego zajęcia i pomysłu na siebie. Aby uwiecznić chwile, które spędzamy w dwóch pięknych krajach, Francji i Szwajcarii, postanowiłam pisać tego oto bloga. Zapraszam!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz