U dziadków jest super! Chodzimy na plażę, na spacerki, byczymy się w ogródku, mama czyta mi bajeczki - trochę wyluzowała, przez co i ja jestem spokojniejszy, a babcia Irena dogadza nam kulinarnie (mi pośrednio, bo jestem wyłącznie na cycu). Poznaję rodzinę taty z Grzybowa, ciocię Hanię (dzięki której moi rodzice się poznali), wujka Grzegorza, ciocię Bogusię i wujka Jasia oraz wujka Andrzeja (to z kolei ze strony mamy).
Po dwóch tygodniach pobytu u jednych dziadków dołączyli do nas dziadkowie z Rudy! Grillowaliśmy, leżeliśmy na plaży, chodziliśmy po molo. Było bardzo fajnie!
Aha! Dziadzia Józio posadził dla mnie drzewko - klon japoński! Ze złych wieści - zaczynam chyba ząbkować, bo strasznie się slinię i cały czas trzymam piąstki w buzi.
Na pierwszej i drugiej fotce poznaję z tatusiem i mamusią morze!
Na tzreciej po raz pierwszy moczę nogi w Bałtyku!
Na czwartej z dziadkami Lisami i wujkiem Pawłem!
Na ostatniej z dziadkiem Józiem i tatą sadzimy moje drzewko!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz