Mama była ze mną u lekarza, pobrali mi krew i okazało się, że dalej mam żółtaczkę i muszę jechać do szpitala. Trafiamy do szpitala w Wielki Czwartek i jesteśmy do wtorku po świętach. Leżę pod lampami nawet do 15 godzin i zaczyna mi się nudzić. Wyglądam jak wczasowicz na Hawajach, tudzież ślepa mysz ze Shreka. Wieczorami miewam kolki i bardzo płaczę.
Odwiedzają mnie tata, babcia Irena i dziadek Józef, przyjechali do mnie na święta, a ja leżę w szpitalu:(
Odwiedzają mnie tata, babcia Irena i dziadek Józef, przyjechali do mnie na święta, a ja leżę w szpitalu:(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz